podłączanie telefonu do powerbanku

Jak przyspieszyć ładowanie telefonu – technologie ładowania smartfonów

Spieszysz się na ważne spotkanie, a twój telefon sygnalizuje, że lada chwila przestanie być skory do dalszej współpracy? Chyba każdy użytkownik smartfona spotkał się z taką sytuacją. Ładowanie baterii trwa na tyle długo, że w ciągu kilku minut nie uda nam się uzupełnić zapasu energii do poziomu, który pozwoli urządzeniu przetrwać przez kilka godzin z dala od gniazdka. Na szczęście, można nieco przyspieszyć ten proces. W jaki sposób? Poniżej odpowiadamy na to pytanie.

Czasy, w których telefony działały na jednym ładowaniu nawet przez 7 dni, odeszły już w zapomnienie. Współczesne komórki miewają problem z „przetrwaniem” jednego dnia bez podłączania do gniazdka. Jeżeli na pojedynczym ładowaniu uda się osiągnąć wynik dochodzący do dwóch dni, należy już mówić o sporym wyczynie. Nie jest to specjalnie zaskakujące. Duże ekrany o wysokiej rozdzielczości i zwiększonej częstotliwości odświeżania, wydajne procesory i układy graficzne, nie zawsze dobrze zoptymalizowane aplikacje – to wszystko pochłania masę energii, a ładowanie zajmuje sporo czasu.

Jak długo ładuje się smartfon?

Jeszcze nie tak dawno temu, naładowanie przeciętnego smartfona mogło trwać nawet 3-4 godziny. Dziś wygląda to zupełnie inaczej, a to dlatego, że nawet w modelach z niższej półki standardem staje się system szybkiego ładowania baterii. O czym dokładnie mowa?

Tzw. szybkie ładowanie funkcjonuje pod różnymi nazwami handlowymi. Najczęściej wykorzystywana jest technologia Quick Charge, opracowana przez amerykańską firmę Qualcomm – dostawcę popularnych procesorów Snapdragon. Jak to działa? Spieszymy z wyjaśnieniem.

Technologia Quick Charge zwiększa napięcie, które jest dostarczane do baterii przez port micro USB lub USB-C. Jednocześnie, procesor przez cały czas kontroluje proces ładowania, decydując o tym, jakie napięcie jest aktualnie wykorzystywane. Najwyższe jest w pierwszej fazie procesu, później zaczyna spadać, by zapobiec degradacji i przegrzaniu ogniwa.

ładowanie telefonu przez powerbank

Na rynku funkcjonuje wiele innych technologii szybkiego ładowania, które działają w zbliżony sposób. Samsung ma Fast Charging, Oppo – VOOC, Huawei – SuperCharge, a OnePlus Fast Charge. W większości przypadków, tego typu rozwiązania są do siebie bliźniaczo podobne. Wyjątkiem jest ostatnie z wymienionych. Chiński gigant postawił na unikalną technologię, przenosząc cały układ ładowania do adaptera sieciowego. Co to daje? Dzięki takiemu zabiegowi, bateria pozostaje chłodna przez cały proces ładowania. Niższa temperatura to mniejsza degradacja, a mniejsza degradacja to większa żywotność.

Ile czasu można zaoszczędzić na ładowaniu, kupując telefon wyposażony w jedną z wymienionych wyżej technologii? Obecnie, ładowanie przeciętnego smartfona od 0 do 100 proc. trwa 45-60 minut. Absolutnym rekordzistą w tym temacie jest firma Xiaomi. W połowie 2021 roku, chiński potentat zaprezentował technologię HyperCherge, która może ładować telefon z maksymalną mocą 200 W! W praktyce oznacza to, że rozładowana bateria o pojemności 4000 mAh osiągnie 100 proc. w czasie… 8 minut!

Mówimy tu jednak o absolutnie topowych rozwiązaniach. Przeciętny średniopółkowy smartfon ładuje się w czasie ok. 90 minut, a zdarza się, że po dłuższym okresie eksploatacji wartość ta ulega wydłużeniu. Czy można przyspieszyć ładowanie telefonu? Oczywiście, że tak.

Przeczytaj również poradnik: Jak oszczędzać baterię w telefonie

Jak skrócić czas ładowania telefonu?

W obiegowej opinii funkcjonuje przekonanie, według którego wystarczy kupić mocniejszą ładowarkę, by móc szybciej ładować smartfon. Najwyższy czas obalić ten mit. Przede wszystkim należy zdać sobie sprawę z tego, że to, co większość osób nazywa ładowarką, jest tylko adapterem sieciowym. Prawdziwa ładowarka kryje się wewnątrz smartfona, jako integralna część SoC-u. Co za tym idzie, układ nie pozwoli na użycie większej mocy, niż wynika to ze specyfikacji technicznej. Użycie mocniejszej „ładowarki” nie zmieni więc niczego.

Należy jednak podkreślić, że istnieje jeden wyjątek od powyższej reguły. Ze względów oszczędnościowych, niektórzy producenci dołączają do zestawu adapter o niższej mocy niż telefon jest w stanie obsłużyć. W takiej sytuacji, zmiana „kostki” rzeczywiście przyniesie oczekiwany efekt.

Często zdarza się, że wydłużony czas ładowania baterii wynika z usterki adaptera sieciowego lub kabla USB. W takiej sytuacji, wystarczy tylko wymienić te elementy (zanim wydasz pieniądze, sprawdź czy akcesoria wciąż są objęte ochroną gwarancyjną).

Najprostszym zabiegiem, pozwalającym przyspieszyć proces ładowania, jest wyłączenie telefonu. Należy zdać sobie sprawę z faktu, że pracujące urządzenie przez cały czas łączy się z siecią, w tle realizowane są różne procesy związane z działaniem poszczególnych aplikacji. To wszystko wpływa na wydłużenie czasu ładowania.

Jeżeli używasz wyłącznie markowych akcesoriów do ładowania, na czas podpięcia urządzenia do gniazdka uruchamiasz tryb samolotowy lub wyłączasz zasilanie, a mimo to twój smartfon ładuje się nienaturalnie długo, może to oznaczać, że wbudowany akumulator jest już mocno wyeksploatowany. Niestety, każde ogniwo ulega degradacji i nic na to nie poradzimy. W takiej sytuacji, jedynym rozwiązaniem jest wymiana akumulatora lub zakup nowego telefonu.

6 komentarzy

Kliknij tutaj aby skomentować

Korzystając z formularza, zgadzasz się na przechowywanie i przetwarzanie Twoich danych tj. Imienia i Nazwiska lub pseudonimu, adresu e-mail oraz innych danych, które wpiszesz w treści komentarza. Dodatkowe informacje znajdziesz w polityce prywatności.

    • Jakiego masz smartfona? Najnowsze Xiaomi 12 można naładować w 40 minut. Będę miał ten telefon na tapecie to sprawdzę jak to wygląda na powerbanku Xiaomi z Power Delivery 45W, na pewno i tak nie wykorzysta możliwości szybkiego ładowania ale ciekaw jestem czasu.

    • Dzięki za komentarz, faktycznie warto wspomnieć też o kablu, ponieważ ładowarkę możemy mieć z obsługą np. Pawer Delivery 65W, a kabel nie będzie wspierał tej technologii lub zostanie zaprojektowany do max 45W, to i tak nie osiągniemy maksymalnej szybkości ładowania.

O autorze

Mariusz Kołacz

Freelancer z ponad 10 letnim doświadczeniem, specjalizujący się w marketingu internetowym dla e-commerce. Prowadzi kompleksowe kampanie SEO, Google ADS, Facebook ADS dla małych i dużych przedsiębiorstw. Po godzinach bloguje na tematy związane z SEO i IT oraz zgłębia tajniki medycyny i parapsychologii.