Google właśnie zwiększyło pojemność przestrzeni dyskowej w planie Google AI Pro z 2 TB do 5 TB bez zmiany ceny. Abonament nadal kosztuje 97,99 zł miesięcznie, a dostępne miejsce potroiło się z dnia na dzień. Jeśli subskrybujesz Google AI Pro, nowe gigabajty czekają już na Twoim koncie.
Co się zmieniło i od kiedy
Informację o zmianie ogłosiła 1 kwietnia 2026 roku Shimrit Ben-Yair, wiceprezeska i dyrektorka generalna Google Photos oraz Google One, w poście na platformie X. Jej słowa brzmiały:
Sweet news for our Google AI Pro subscribers! We’re expanding Google AI Pro’s storage offering from 2TB to 5TB – at no additional cost.
Żart prima aprilisowy? Nie tym razem. Zmiana jest jak najbardziej prawdziwa i dotyczy użytkowników na całym świecie.
Zgodnie z informacjami od Google, wdrożenie nowej pojemności może potrwać do 24 godzin, zanim pojawi się w panelu konta lub w aplikacji Google One.
Gdzie możesz wykorzystać 5 TB
Przestrzeń dyskowa w ramach abonamentu Google AI Pro działa w całym ekosystemie usług Google. Oznacza to, że 5 TB rozlewa się na Dysk Google, Gmail oraz Google Zdjęcia. Na Androidzie obejmuje też kopie zapasowe WhatsApp. Jednym słowem – jedno konto, jeden limit, wszystkie usługi.
Dla orientacji – 5 TB wystarczy, żeby przechować około 1,25 miliona zdjęć w wysokiej jakości lub kilkaset godzin nagrań wideo w rozdzielczości 4K. Dla większości użytkowników prywatnych jest to pojemność, której nie wyczerpią przez wiele lat, chyba że wpadnie Ci w ręce Google Pixel z włączonym trybem RAW albo robisz video w zbyt wysokiej rozdzielczości.
O tym musisz wiedzieć
Google One przekroczyło 150 milionów subskrybentów w maju 2025 roku – oznacza to wzrost o 50% w stosunku do 100 milionów subskrybentów z lutego 2024 roku, według danych Reuters. Widać wyraźnie, że płatne plany z dostępem do AI przyciągają użytkowników w tempie, które jeszcze kilka lat temu trudno było przewidzieć.
Plan Google AI Pro za 97,99 zł miesięcznie zajmuje miejsce między tańszym Google AI Plus (34,99 zł, tylko 200 GB pamięci) a Google AI Ultra (1229,99 zł, 30 TB i pełen pakiet funkcji AI). Dla porównania, kolejny wyższy poziom pojemności dostępny w ofercie to 10 TB za 234,99 zł miesięcznie. Patrząc na tę siatkę cenową, podniesienie limitu do 5 TB bez dopłaty wygląda naprawdę solidnie.

Dlaczego Google to robi i czy jest haczyk
Można zadać sobie pytanie… po co Google daje więcej za tę samą cenę? Odpowiedź jest prosta – abonenci z komfortem korzystają z usług dłużej i rzadziej szukają alternatyw. Większa przestrzeń dyskowa zwiększa przywiązanie do ekosystemu Google, bo im więcej danych zgromadzisz w Zdjęciach, Dysku i Gmailu, tym mniej prawdopodobne, że pewnego dnia przeprowadzisz się do konkurencji.
Haczyka w rozumieniu ukrytych kosztów nie ma. Abonament pozostaje w tej samej cenie, AI i inne benefity planu są identyczne jak wcześniej, a dodatkowe terabajty po prostu pojawiają się na koncie. Google nie prosi o żadne działanie z Twojej strony.
Warto jednak pamiętać, że pojemność w Google One jest współdzielona. Jeśli korzystasz z funkcji Family Sharing, przestrzeń może być dostępna też dla innych członków rodziny z Twojej grupy. Dobrze zatem sprawdzić w ustawieniach konta, czy i jak ta przestrzeń jest rozdzielona między użytkowników.
Jak sprawdzić, czy nowe miejsce jest już dostępne
Weryfikacja jest prosta. Wejdź na stronę one.google.com lub otwórz aplikację Google One na telefonie, tam zobaczysz aktualny limit i zużytą przestrzeń. Możesz też wejść bezpośrednio na drive.google.com i spojrzeć w lewy dolny róg ekranu, gdzie wyświetla się pasek zajętości dysku.

Jeśli zmiana jeszcze nie dotarła do Twojego konta, wystarczy poczekać. Google podało, że wdrożenie może zająć do 24 godzin od ogłoszenia. Żadnych aktualizacji aplikacji, żadnych formularzy do wypełnienia.
Google AI Pro a konkurencja – szybkie zestawienie
Dla kontekstu – Microsoft 365 Personal w cenie zbliżonej do Google AI Pro (429,99 zł rocznie, czyli niecałe 36 zł miesięcznie) oferuje tylko 1 TB w OneDrive. Apple iCloud+ za 49,99 zł miesięcznie daje 2 TB. Dropbox Plus za 51 zł miesięcznie – również 2 TB. Google AI Pro za 97,99 zł miesięcznie wychodzi drożej, lecz teraz oferuje 5 TB plus pełen pakiet Gemini Advanced, NotebookLM i inne narzędzia AI. Jeśli i tak korzystasz na co dzień z Gmaila, Dysku i Zdjęć, matematyka zaczyna przemawiać na korzyść Google.
Sztuczna inteligencja zjada przestrzeń dyskową
Wzrost pojemności w planie AI Pro ma też bardziej praktyczne uzasadnienie. Narzędzia AI w ekosystemie Google tj. generowanie grafik, tworzenie prezentacji, pliki wygenerowane przez Gemini czy eksporty z NotebookLM produkują więcej danych niż tradycyjne użytkowanie chmury. Google wyraźnie zaznacza w komunikacie, że chce dać użytkownikom przestrzeń, w której ich projekty i wspomnienia będą mogły rosnąć.
Nie tak dawno jeszcze Statista szacowała, że globalne zasoby danych przechowywanych w chmurze osiągną poziom 200 zettabajtów, a trend rośnie rokrocznie w tempie dwucyfrowym. Użytkownicy generują coraz więcej danych, a dostawcy chmury ścigają się, żeby im to umożliwić bez natychmiastowego sięgania do ich kieszeni.
Co powinieneś zrobić teraz
Szczerze mówiąc… nic. Google samo zaktualizowało konto. Warto jednak z okazji tej zmiany zajrzeć do ustawień prywatności Google Photos i upewnić się, że kopia zapasowa zdjęć jest włączona w jakości, która Ci odpowiada. Przy 5 TB dostępnego miejsca nie musisz już rezygnować z oryginalnej jakości plików na rzecz oszczędności przestrzeni.
Dobrym pomysłem jest też przejrzenie tego, co już masz na koncie. Zapewne znajdziesz tam pliki, których nie otwierałeś od lat. Dodatkowe terabajty to świetna okazja, żeby w końcu wgrać zdjęcia z zewnętrznego dysku, który od jakiegoś czasu kurzy się w szufladzie.
Google AI Pro z 5 TB to oferta, która na tle rynku wygląda solidnie – szczególnie dla tych, którzy są mocno wciągnięci w ekosystem Google. Zmiana nie jest spektakularnym przełomem technologicznym, ale pokazuje, że dostawca chmury może dawać więcej bez machania cennikiem przed nosem użytkownika. I to… jak na standardy branży technologicznej jest dość rzadki widok.











