Każdego miesiąca z konta znika określona kwota. To cena za dostęp do narzędzia, z którego być może korzystasz raz w tygodniu, by wykadrować zdjęcie lub poprawić kontrast na pamiątce z wakacji. Jesteś użytkownikiem Ubuntu. Wybrałeś system, bo cenisz sobie wolność, otwarty kod i kontrolę nad swoim sprzętem. Dlaczego więc w kwestii grafiki masz zgadzać się na zamknięty, drogi ekosystem? Ten model biznesowy kłóci się z samą ideą, która przyświeca otwartemu oprogramowaniu.
Istnieje alternatywa. Dostępna, dojrzała i w pełni zintegrowana ze światem Linuksa. Narzędzie, które być może już kiedyś testowałeś i odrzuciłeś, ale które przez ostatnie lata przeszło prawdziwą rewolucję. Oto GIMP! Przeczytaj ten artykuł i sam zdecyduj, czy comiesięczny abonament za Photoshopa to faktycznie konieczność, czy może po prostu bardzo drogi przyzwyczajenie.
Co to jest GIMP i dlaczego budzi skrajne emocje
GIMP, czyli GNU Image Manipulation Program, jest w pełni funkcjonalnym edytorem obrazów. Powstał w czasach, gdy internet wydawał dźwięki modemu, a szczytem grafiki komputerowej były ikony w rozdzielczości 32×32 piksele. Od tamtej pory przeszedł gigantyczną ewolucję i dziś jest to dojrzałe oprogramowanie do edycji grafiki rastrowej, które bez problemu zainstalujesz na systemach Linux, Windows i macOS. Jest rozwijany na zasadach open source, co oznacza, że grupa zapaleńców z całego świata stale go ulepsza, nie żądając w zamian ani grosza.
Dlaczego więc budzi kontrowersje? Głównie z powodu swojego interfejsu. Przez lata GIMP miał opinię programu stworzonego przez inżynierów dla inżynierów, gdzie logika obsługi była, cóż, inżynierska. Sytuacja diametralnie się zmieniła od wersji 2.10. Program zyskał tryb jednego okna (chwała programistom za tę zmianę), ciemny motyw i masę usprawnień, które sprawiły, że przesiadka z innych programów jest znacznie mniej bolesna. Wciąż ma swoje osobliwości, lecz o nich za chwilę.
Photoshop vs GIMP – starcie tytanów, czy może Dawida z Goliatem
Nie będziemy udawać – Adobe Photoshop jest królem. To standard branżowy, narzędzie używane przez profesjonalistów na całym świecie do tworzenia wszystkiego, od plakatów filmowych po okładki magazynów. Jego dominacja jest niezaprzeczalna. Według danych serwisu Datanyze Adobe Photoshop kontroluje ponad 47% rynku oprogramowania do projektowania graficznego, zostawiając konkurencję daleko w tyle. Oferuje zaawansowane funkcje, genialne wsparcie dla profili kolorów CMYK (kluczowe w druku) i ekosystem, z którym trudno konkurować. Cała wygoda ma swoją cenę. I to słoną, płatną co miesiąc.
GIMP stoi po drugiej stronie barykady. Jest całkowicie darmowy. Nie ma ukrytych opłat, wersji premium ani subskrypcji. Instalujesz i używasz. Jego największą siłą jest to, że dla 95% typowych zastosowań – jak retusz zdjęć na social media, tworzenie banerów na stronę internetową, projektowanie prostych ulotek czy po prostu dobra zabawa z grafiką – oferuje wszystko, czego potrzebujesz. Warstwy, maski, zaawansowane narzędzia zaznaczania, filtry, obsługa pędzli, a nawet podstawowe wsparcie dla plików PSD z Photoshopa. Co więcej, GIMP działa natywnie w systemie Ubuntu, podczas gdy uruchomienie Photoshopa na Linuksie wymaga skomplikowanych i często zawodnych sztuczek z oprogramowaniem Wine. GIMP jest u siebie. To jego naturalne środowisko.
Jak zainstalować GIMP na Ubuntu – to prostsze niż myślisz
Zainstalowanie GIMP-a na Ubuntu jest tak proste, że prawdopodobnie zajmie Ci mniej czasu niż przeczytanie tego akapitu. Masz dwie główne ścieżki.
Pierwsza opcja zakłada wykorzystanie oficjalnego repozytorium Ubuntu. Otwierasz terminal (skrót Ctrl+Alt+T) i wpisujesz jedno magiczne polecenie:
sudo apt update && sudo apt install gimp
Wpisujesz hasło, potwierdzasz literką „T” i gotowe. System sam pobierze i zainstaluje program. Prościej się nie da. Masz stabilną, sprawdzoną wersję, która doskonale współpracuje z Twoim systemem.
Druga opcja, którą osobiście polecam, opiera się na instalacji za pomocą Flatpak. Daje ona dostęp do najnowszej wersji GIMP-a, często na długo przed tym, jak trafi ona do oficjalnych repozytoriów dystrybucji. Jeśli nie masz jeszcze Flatpaka, wystarczy kilka komend, aby go skonfigurować (znajdziesz je na oficjalnej stronie flathub.org). Gdy już go masz, instalacja GIMP-a sprowadza się do jednego polecenia:
flatpak install flathub org.gimp.GIMP
Dzięki temu zawsze będziesz mieć najświeższą wersję programu z wszystkimi nowinkami. Wybór należy do Ciebie. Obie metody są dobre i skuteczne.

Pierwsze kroki z GIMP – od paniki do produktywności
Okej, uruchomiłeś program i… co tu się dzieje? Gdzie są moje poukładane okienka? Zachowaj spokój. Pierwsze wrażenie może być mylące. Przedstawiamy kilka porad, które pomogą Ci dostosować interfejs.
Po pierwsze, jeśli interfejs uruchomił się w trybie wielu okien, natychmiast przejdź do menu Okna i zaznacz opcję Tryb jednego okna (Windows => Single-Windows Mode). Wszystkie panele ładnie zadokują się w jednym, spójnym interfejsie, bardzo przypominającym to, co znasz z innych programów graficznych. Dokowanie paneli możesz również zmienić wedle uznania.
Po drugie, daj sobie czas na poznanie narzędzi. Przybornik po lewej stronie wygląda znajomo, ale niektóre narzędzia mogą działać odrobinę inaczej. Spędź kwadrans, klikając w każde z nich. Spróbuj coś zaznaczyć, coś narysować, użyć stempla. Niczym nauka jazdy na nowym rowerze – początkowo jest dziwnie, ale po chwili łapiesz rytm.
Po trzecie i najważniejsze, skorzystaj z bogactwa darmowych materiałów edukacyjnych. YouTube jest pełen fantastycznych tutoriali (kanały jak Logos By Nick czy Davies Media Design to prawdziwe kopalnie wiedzy o GIMP-ie). Wpisz w wyszukiwarkę „GIMP tutorial for beginners” lub konkretne zadanie, które chcesz wykonać, na przykład „GIMP remove background”. Znajdziesz dziesiątki filmów, które krok po kroku pokażą Ci, jak osiągnąć zamierzony cel.
Ciekawostka – społeczność wypuszcza już pierwsze beta wtyczki oparte na AI, które integrują się z programem GIMP i znacząco ułatwiają pracę z aplikacją, szczególnie dla początkujących. Może to będzie kolejny atut, który skłoni Cię do przetestowania programu.
Gdy GIMP to za mało – inne darmowe alternatywy w świecie Linux
Mimo że GIMP jest fantastycznym programem do edycji grafiki rastrowej, nie jest jedynym graczem na boisku open source. Ekosystem Linuksa oferuje także inne, wyspecjalizowane narzędzia, które warto znać. Są one świetnymi alternatywami dla Photoshop-a w konkretnych dziedzinach.
Jeśli Twoją pasją jest malarstwo cyfrowe, ilustracja lub tworzenie komiksów, koniecznie sprawdź program Krita. Jest to prawdziwy kombajn dla artystów. Jego silnik pędzli jest przez wielu uważany za lepszy od tego w Photoshopie, a interfejs użytkownika został zaprojektowany od podstaw z myślą o rysowaniu. Krita stanowi doskonałą alternatywę dla każdego, kto chce tworzyć, a nie tylko edytować obrazy.
Inną opcją, ale mniej zaawansowaną jest lekka Pinta powstała na bazie dobrze znanego z Windows softu – Paint .NET.

Z kolei, gdy potrzebujesz pracować z grafiką wektorową – czyli tworzyć logotypy, ikony czy inne projekty, które muszą się idealnie skalować – Twoim najlepszym przyjacielem będzie Inkscape. Inkscape to bezpośredni konkurent dla Adobe Illustratora i zarazem program do grafiki wektorowej, którego nie powstydziłby się profesjonalista.
Dla fotografów, którzy pracują z plikami RAW, istnieje Darktable. Można go opisać jako darmowy odpowiednik Adobe Lightroom. Oferuje zaawansowane narzędzia do wywoływania cyfrowych negatywów, katalogowania zdjęć i niedestrukcyjnej edycji. Jeśli traktujesz fotografię na poważnie, Darktable jest pozycją obowiązkową w Twoim arsenale.
Masz wolność wyboru
Nikt nie będzie pytał, w jakim programie wyretuszowałeś zdjęcie, jeśli efekt będzie świetny. Nikt nie zakwestionuje projektu graficznego na Twoją stronę internetową, jeśli będzie czytelny i dobrze zaprojektowany. Finalnie i tak liczy się rezultat, a nie logo narzędzia, którego użyłeś. Branżowy standard jest standardem dla branży. Dla Ciebie i Twoich codziennych zadań standardem jest to, co działa, jest dostępne i nie drenuje portfela.
GIMP daje Ci właśnie tę możliwość – osiągnięcia zawodowych rezultatów bez zawodowych kosztów. Korzystając z niego, nie tylko oszczędzasz pieniądze, ale też wspierasz ideę otwartego oprogramowania. Wolność w tym świecie to nie tylko brak opłat. To przede wszystkim wolność wyboru.
Przeczytaj także: 10 darmowych programów graficznych, które mogą zastąpić Photoshopa







