walka-z-swl

Najskuteczniejsza metoda walki z SWL-ami

Dzisiaj przy okazji rozmowy z kumplem na tematy zaplecza, SWLi i tym podobnych wyszedł ciekawy wątek dotyczący wykrywania linków SWL na stronach, a co istotniejsze karania tychże stron za sprzedaż linków. Pojawiło się pytanie dlaczego Google banuje strony z SWL-ami...

Ot ciekawe pytanie. Google od dawna ma na celowniku strony z SWL, jeśli przyłapie witrynę na sprzedaży linków przeważnie zeruje jej PageRank wraz z dewaluacją mocy umieszczonych na niej linków, w pozostałych przypadkach jeżeli na domenie jest totalny spam, niska jakość strony dla użytkownika, sztuczna treść z mieszarek czy jeszcze inne spam-frykasy - domena zostaje zbanowana.

I tutaj zastanawia mnie jedna rzecz - po co Google ułatwia pozycjonerom zadanie. Przecież zbanowanie domeny jest bardzo łatwo wykrywalne, byle komenda site (sprawdzenie indeksacji) i pozycjoner wie, że Google dobrało się do jego witryny, podobnie jest z wyzerowaniem PageRank. Ban na sieć witryn czy wyzerowany PR równa się kolejna partia spamowych domen w indeksie.

Gdyby Google nie banowało stron, a jedynie zerowało moc wszystkich linków wychodzących (nie ruszając przy tym wskaźnika PR domen) pozycjoner nawet nie zorientowałby się, że coś jest nie tak, musiałby wykonać serię testów na danej domenie by stwierdzić, że dla niej zostały podjęte działanie przez Google. Metoda z pewnością zmniejszyła by liczbę spamowych domen w sieci.

Wszyscy tak narzekamy na modyfikacje algorytmu i kolejne restrykcje, ale jeśli spojrzymy na całość w 100% obiektywnie, Google gdyby chciało zacisnąć pętlę wokół działań pozycjonerów, z pewnością zrobiłoby to w sposób dyskretny, pozbywając się w ten sposób wielu problemów. Nie podejmując dyskretnych działań wobec domen z SWL-ami, Google nakręca jedynie koniunkturę na zakup domen - innego wytłumaczenia nie ma... a może jednak jest?

Domeny

Mariusz Kołacz seo, spamerzy, swl

Skomentuj wpis - Komentarzy (9)

  1. Artur pisze:

    dlaczego Google banuje strony z SWL-ami…

    bo nie ma nic lepszego do roboty :]

  2. Łukasz pisze:

    Ja się zastanawiam czy utrudnienie pozycjonowania przez google i walka z SWL-ami nie ma na celu zachęcenia do kampanii adwords ;>

  3. Marekswatek.pl pisze:

    Piszesz o spadku PR ale ostatnia aktualizacja tego czynnika nastąpiła dobre pół roku temu więc nie jesteśmy w stanie sprawdzić czy Google go obniżyło lub wyzerowało. Czyba ze masz jakiś sposób na to żeby to sprawdzić. Ban prosta sprawa można sprawdzić od razu

  4. Bochun pisze:

    To zadajcie sobie z kolega pytanie dlaczego google walczy ze spamem i zeruje site.

  5. whiner pisze:

    odpowiedź jest prosta, bo z banem wiąże się wyrzucenie strony z indeksu i oczyszczenie zasobów google, a takie stronki zazwyczaj maja site oscylujące w setkach tysięcy podstron

  6. Mariusz Kołacz pisze:

    @Marekswatek, wyzerowania PR i bany są obecne cały czas, nie mają one związku z większymi masowymi aktualizacjami PageRank, nie muszą czekać na główne updejty tego wskaźnika.

    @whiner, i koło się zamyka, nowe spamiki powstają w miejsce starych, syzyfowa praca Google.

  7. Bochun pisze:

    nie syzyfowa praca porównaj ilość swli do innych spamów które są w sieci.
    Myślisz ze ktoś robi analizy zaplecza liczącego steki tysięcy stron. Myslisz ,ze google bedzie czekal i utrzymywal to w zasobie do momentu jak ktoś zrobi analizę. Litości wywalają i dziennie oszczędzą gruba kasę a te swlki to mala kropelka.

  8. Mariusz Kołacz pisze:

    @Bochun, ja nic nie myślę, od myślenia są Ci co pracują w Google i muszą się użerać z przyrastającą toną spamu każdego miesiąca.

  9. grizman pisze:

    Pomysł dobry choć pewnie oni sami już na to wpadli dawno temu i stosują tam gdzie linki zdobywane są autmatycznie :)

    @Up, spamerzy zawsze znajdą wytłumaczenie usprawiedliwiając produkowanie stron pod systemy wymiany linków.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach do tego wpisu.