oczko

12 metod ukrywania linków SWL

Dzisiaj czarne kapelusze znów zaczynają ostro kwiczeć na społecznościówkach - Google przyszło, wybanowało SWLe i przy okazji porozdawało filtry, dla stron które są pozycjonowane przez BlackHatów głównie badziewiastymi SWLami z domieszką pseudo kreatywnego spamu katalogami i zapleczami. Postanowiłem z tejże o to okazji podzielić się z wszystkimi informacjami (metodami), które stosują BlackHaty do ukrywania linków na stronach podpiętych do systemów wymiany linków. Wszystkich metod nie zdradzam, tylko te najbardziej tandetne, które spotkałem podczas analiz profilu linków.

Poniżej szczegóły...

  1. Luzem bez ukrywania - a co tam, strona i tak na straty spisana więc nie ma sensu kombinować z ukrywaniem. Wprawny guglarz i tak wyniucha gdzie są linki z SWL na stronie.
  2. W tagach lub boksach "Wyszukiwane hasła" - szczególnie widoczne na stronach postawionych na popularnych systemach CMS i katalogach.
  3. W kategoriach - metoda wpasowania linków między poszczególne nazwy kategorii - mało oryginalna i bardzo łatwa do wykrycia.
  4. Boksy "Najczęściej czytane", "Najczęściej oglądane", "Najpopularniejsze" - w boksach lista wpisów plus mieszanka linków wewnętrznych i z SWL, bywa że jest przykryta ładnie treścią (krótkimi zajawkami).
  5. W katalogach i na zapleczówkach - linki wplecione w tagi opisujące dany wątek lub w zajawkę wpisu na nazwijmy to zapleczówce od siedmiu boleści.
  6. Linki w boksach z większą partią treści, kolor odsyłaczy upodobniony do tekstu, linki ładnie porozrzucane po całej treści. Wykryć ręcznie można tylko odświeżając stronę lub używając specjalnej wtyczki do przeglądarki podświetlajacej "External links".
  7. Boks z SWL poza "body" czyli widoczną częścią ekranu - przeważnie zastosowanie CSS i odpowiedniej właściwości do przesunięcia boksu z linkami poza ekran lub ukrycie go bądź przykrycie inną warstwą (bywa czasem że grafiką) ufff... czy to w ogóle jeszcze działa? Kiedyś miałem przypadek że do ukrycia wykorzystano captchę, linki był pod obrazkiem captcha. Czego to BlackHaty nie wymyślą.
  8. Komunikaty cookies - coraz częściej widzę sztuczkę z przykrywaniem boksów komunikatami o akceptacji ciasteczek.
  9. Linki w rozwijanym submenu udające menu nawigacyjne - ot taka niczego sobie metoda, nie mam niestety zrzutu by Wam zaprezentować jak to wygląda ale kreatywność BlackHata w tym przypadku nader wysoka - choć skuteczność rozwiązania i tak marna.
  10. Atrapy komentarzy z zajawkami - a jakże, w zajawkę wplecione linki z SWL.
  11. Boks rotujący upodobniony do grafiki (gifa) - mało oryginalne.
  12. Brak wyświetlania linków z SWL na stronie głównej serwisu (linki są obecne tylko na podstronach).

Najbardziej popularne są metody 1, 2, 5, 6 i 12.

Przepraszam za wpis bez zrzutów ekranu. Wpis pisałem na szybko z okazji zanoszącej się kolejnej fali banów na dwa największe polskie SWLe :)

Mariusz Kołacz swl, systemy swl, ukrywanie linków, ukrywanie linków swl

Skomentuj wpis - Komentarzy (17)

  1. Piotr pisze:

    Mariusz, wpis ok - pewnie niektórych "oświeci" :-)
    Ale nie rozumiem zbytnio tej złości, która co chwile wylewa sie pomiędzy wierszami.

  2. Mariusz Kołacz pisze:

    @Piotr, miałbyś inny stosunek do nich jakbyś widział to co ja widziałem, wielu z nich nie ma za grosz przyzwoitości. Nigdy nie będę popierał działań BHS, a tym bardziej dobrze mówił o osobach nadużywających tych metod.

  3. whiner pisze:

    Dla Ciebie to BHS p chociaż SWL to taki BHS jak z tuska premier ] dla innego skuteczna sprzedaży z landing page'a i zarobek - jak ktoś nie umie BHS to na pewno nie będzie popierał takich działan i vice versa

  4. Mariusz Kołacz pisze:

    @whiner, jak mam tak spamować na potęgę i zaśmiecać cały Internet tandetnymi linkami - to faktycznie odechciewa się uczyć Waszych "szalenie skutecznych" technik promocji stron internetowych. Później klient przychodzi i mówi - "pozycjonowała mnie firma, zdobywali dużo linków przez pierwsze miesiące byłem zadowolony, ale później przyszła kara i musiałem zrezygnować z ich usług". Cytat autentyczny. Potraficie tylko szybko nachapać się a jak przesadzicie z linkowaniem uciec - ot to cała Wasza odwaga. Nawet domeny odfiltrować nie potraficie, klient o tym też wspominał. Jak już się zabieracie za BHS to przynajmniej później posprzątajcie to całe g... zanim klient zamieni Was na lepszy model.

  5. homoklikus pisze:

    Mariusz nie stresuj się, dobry swl nigdy nie jest zły, jak się wie jak go używać ;-) Nie to żebym był ekspertem, ale mam zastosowanie dla SWL.

  6. Mariusz Kołacz pisze:

    Nie ma dobrych SWLi, używanie SWLa jest jak używanie znalezionego na ulicy zużytego condom'a - nie wiadomo kiedy i jakiego syfa złapiesz.

  7. homoklikus pisze:

    Ja wolę bez ;-) A tak na poważnie syfa na pewno nie złapię, mówiąc w prost google sam siebie nie ukara.

  8. seofan pisze:

    Klienci wymuszają czarne metody a amatorów czarnego pozycjonowania jest wielu szczególnie przy zleceniach za efekt.

  9. Miłosz pisze:

    Wpis ciekawy, choć spotkałem się z bardziej finezyjnymi sposobami. Podstawowe pytanie, po co tak kombinować... Najczęściej największą bolączką takich stron jeśli odwiedzi je człowiek jest treść i wygląd, a to że jakieś linki się zmieniają to nie zwróci na to uwagi. Jeśli chodzi o wykrywanie tego automatycznie, to wystarczy bardzo prosty bot odwiedzający stronę 3-4 razy z rzędu i porównujący linki wychodzące. Takie finezyjne kombinowanie to jak zastanawianie się czym przybić gwoździa byle nie młotkiem.
    Uważam, że same w sobie SWL'e nie są złe, jeśli jest to nasza strona czy strona klienta który jest tego świadom i używamy ich celowo celując w szybki efekt będąc świadomym ryzyka to nie widzę w tym nic złego. Źle się dzieje jeśli ktoś ma umowę na TOP10 za parę groszy i (ładnie pisząc) nawala stronę nieświadomego klienta SWL'em ile wlezie najczęściej kompletnie nie umiejąc go używać, a potem to klient cierpi.

  10. Mariusz Kołacz pisze:

    Wiem :)
    Rotacyjne bardzo łatwo wykryć, mając do dyspozycji 3 czynniki można mieć niemalże 100% prawdopodobieństwa, że dana strona jest sztuczna pod nabijanie rankingu. 72h i można zbanować taką stronę, aż dziw bierze, że Google nie banuje od ręki stron z SWL, wygląda to tak, jakby każda ze stron była jeszcze potwierdzana przez ratera przed oddaniem jej do odstrzału, chyba że mamy do czynienia z innym sposobem, pracownicy Google ciągle oceniają tego typu strony klasyfikując je do zbanowania, jak uzbiera się odpowiednia ilość - lecą masowo z banami.

  11. JKMSupport pisze:

    Kiedyś, kiedyś drogi Mariuszu, jak awansujesz ze sprzątaczki - bo do tego sprowadza się rola specjalistów od zdejmowania filtrów - na pozycjonera, być może zrozumiesz dlaczego SWLe są przydatne i do czego cały czas warto ich używać :)

  12. Mariusz Kołacz pisze:

    @JKMSupport, między seowcem a pozycjonerem jest ogromna różnica, pozycjoner = spamer, a seowiec widzi o wiele większe horyzonty i perspektywy niż tylko automatyczne napierniczanie linkami na pozycjonowaną stronę. Nie aspiruje nawet do tego miana bo być pozycjonerem w Polsce = być spamerem BlackHatowcem.
    PS. Ktoś po Was musi posprzątać jak sami tego nie potraficie zrobić.

  13. Robert pisze:

    Horyzony w PL sa slabe bo klienci oczekuja tylko najnizszej ceny wiec pozostaja wylacznie Swle, klient dzisiaj jest jutro go nie ma, szkoda zycia na zarzynanie sie pozycjonowaniem white hat, to nie ten rynek ... trzeba szybko skutecznie zarabiac pieniadze, mialem w przeszlosci wielu takich ktorzy po tym jak przyszly wyniki rezygnowali, to jest powszechne, totalne naciagactwo jaka mozna miec motywacje w takiej sytuacji do dawania takiemu "klientowi" czegos wartosciowego ?
    Zadna. Dla takich klientow najlepszy jest SWL, 2-3 miesiace zarobku i nastepny prosze.

  14. Adam pisze:

    @ Mariusz

    Mam dwóch znajomych, co pracują w firmach pozycjonującyh (różnych). Znam ich poglądy na temat BHS i wiem, że własne/prywatne projekty robią WHS (oraz innymi formami reklamy internetowej). Niestety pracodawca narzuca im "tempo pracy" z BHS, aby jak najszybciej klient zaczął płacić za pozycjonowanie. Hmm... taka mała konkluzja, co do osób "pozycjoner" & "specjalista SEO".

  15. Mariusz Kołacz pisze:

    Fakt, to klienci wielokrotnie wymuszają strategie i to oni decydują, jednak SEO zmienia się, postawa klientów również.

  16. Grzegorz pisze:

    A używanie prywatnych SWL na własnym prywatnym zapleczu to też Black Hat? czy może jeszcze White Hat?
    Pisałem na pio o tym chyba z 6, czy 7 lat temu już, że SWL to tylko skrypt i nic więcej. Pomijając fakt, aby nie dało się jednoznacznie zidentyfikować, czy to rzeczywiście SWL (obecnie to chyba każdy spełnia ten wymóg) to ważne jest jakie strony biorą udział w takiej wymianie linków, a nie to czy je rozdziela SWL, czy Pani Basia :) Nie wiem jak jest obecnie bo nie korzystam z SWL już chyba z 4 lata jednak istniały zamknięte grupy gdzie trzeba było posiadać porządne zaplecze, aby móc brać udział w wymianie linków tam, co lepsze SWL wyświetlało różne ilości linków pomiędzy 0-4 na różnych podstronach, czasem w treści artykułów, więc G nie miało szans praktycznie, aby to namierzyć. Dla zwykłego usera, nawet obeznanego z seo wyglądało to jak zwykłe strony internetowe. Co do samego ukrywania linków, to obecnie widuję i zwykłe strony co zamieszczają linki w taki sposób jak piszesz, aby ukryć przed wzrokiem wścibskiej konkurencji fakt linkowania innych stron.

  17. Mariusz Kołacz pisze:

    Użycie SWL nigdy nie było i nie będzie White Hat. SWL to skrypt ale chodzi tutaj o fakt linkowania a nie o technikę w jaki sposób ów linkowanie jest realizowane.
    Przykłady które przytoczyłem są tymi z niższej półki, jak trafnie zauważyłeś są też takie, które łamią wszelkie zasady również etyczne, informacja o tych technikach nie nadaje się do upubliczniania.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Poinformuj mnie o nowych komentarzach do tego wpisu.